Rozdział
6
I wiele osób którzy
będą chcieli zniszczyć twoje szczęście ale dopóki tu
jesteśmy będziemy cały czas przy tobie nie dopuszczę do tego by
ktoś cię-skrzywdził – rzekła spokojnym głosem Bella i ucałował mnie w czoło
Zmęczona tym wszystkim wdrapałam się na gore do pokoju dla gości usiadłam na parapecie i wpatrywałam się w piękne widoki .Mimowolnie moje powieki opadły i usnęłam . Poczułam dziwne ciepło podniosłam głowę do góry nade mną było piękne turkusowe niebo słońce przygrzewało
Nad strumykiem siedziała para z dzieckiem chłopak miał czarne lśniące włosy które już nie raz widziałam i migoczące dłonie dziewczyna miała długie miedziane włosy chłopiec miał takie same włosy jak chłopak zielone oczy i malinowe usta takie jak nie raz widziałam w lustrze.
Obudziła mnie szelest i ciepłą tkaninę na moim ciele .otworzyłam powieki
-Co ty tu robisz
- A nic tak przyszedłem na dole trwa debata a mi się nudziło ale pójdę jeśli nie chcesz
- chce ja już nie śpię to ty mnie przykryłeś ?
- tak było ci chyba zimno więc cie zakryłem
- dzięki na pewno chcesz jechać do Włoch
- tak nigdy ich nie widziałem a od mojej przemiany minęło 100 lat
- zaskoczyłeś mnie aż 100
- tak ponad (zaśmiał się)
- ale jak żyje to znaczy nie żyje nie widziałam tak miłej i urokliwej istotki
- przestań nie lubię jak ktoś jest taki nie naturalnie uprzejmy
- a jak ktoś jest naturalnie miły i uprzejmy i osoba która mu się podoba przeczy że nie
To zmienia postać rzeczy (zarumieniłam się )
No widzisz pojada tam dla ciebie
Ale po co dla mnie ?
Żeby cię chronić i być przy tobie Renesmee krotko się znamy ale gdy cię ujrzałem te ruchy twój charakter to dobro zaskoczyłaś mnie sprawiłaś że nagle stałem się inny poczułem coś w tej kupie lodu coś się ruszyło a było to serce ja tak naprawdę cię kocham zwlekam już z tym uczuciem od ponad miesiąca z dnia na dzień stajesz mi się coraz bliższa lecz boje się że zrobię ci krzywdę. Bo najłatwiej jest zabić osobę którą kochasz
- to nie prawda to co
mówisz , szanuje twoje uczucie i ja też nie pozostaje dłużna
ale proszę cię o jedno o czas Ryan ja naprawdę coś do
ciebie czuje lecz na razie nie jest to takie mocne tyle informacji
tyle zdarzeń ktoś kiedyś coś m i obiecał i źle się to
skończyło nie chcę zrazić twoich uczuć naprawdę daj mi
czas chwile ja cie nie zostawię tylko pozwól mi ułożyć i
zamknąć stary rozdział życia aby zacząć ten z tobą w
roli głównej.
- Na ciebie mogę
czekać całą wieczność
- posłałam mu najładniejszy uśmiech zeskoczyłam z parapetu i podeszłam blisko do
niego schwyciłam jego twarz w obie dłonie po czym ustałam na
palcach i poprawiłam kosmyk czarnych loków i mocno
przytuliłam się do jego torsu . Schowałam głowę w potężnych
i silnych ramionach ....
- Ryan ..
- Nigdy nie znalem
uczucia jakim jest miłości teraz to czuje jej serce jej słowa
.Teraz moje życie się zmieni doznaje człowieczeństwa stoi przy
mnie i tuli się do moich ramion będę ją chronił do końca moich
dni . Jest ósmym cudem świata aniołem zesłanym na ziemie
by uwolnić moją dusze od lucyfera. Tylko ja się boje jej
bliskości chce tego pragnę jej całym moim ciałem i umysłem
lecz boje się że zrobię jej krzywdę a ona jet krucha i drobna i
taka niewinna to anioł. Całą noc przegadaliśmy aż w końcu
Nessi zasnęła ja powolnymi krokami zszedłem na dol na swej drodze
spotkałem Edwarda
- Gdzie jest Renesmee
(zwrócił się bardzo oschle )
- - Chwile temu zasnęła
drugi raz
- - Jedziesz doWłoch
z nami ?
- - tak nigdy tam nie
bylem słyszałem o tym że Aro jest dziwny i sztucznie miły Kajusz
by wszystkich zabił a Marek najchętniej by umarł po starcie
ukochanej
- - dobrze Ryan a ty
wiedziałeś o swoim darze
-
- tak kilka lat temu nie
chcący samoistnie pod paliłem las ale uczułem się samo kontroli
nad żywiołem wiele lat poświęciłem na trenowanie go wraz z
egipcjaninem Benjaminem ......
świetne <3
OdpowiedzUsuń