Rozdział
10
Doskonale
wiedziałam co się świeci i co robię w danej chwili , że gdy
przekroczę próg domu zostanę dożywotnie umieszczona w swoim
pokoju ale mało mnie to teraz interesowało . Delektowałam sie
każda sekundą z nim i poddałam się całkowicie mu tylko mu ,
kocham tego wariata mimo że przyszło to z nie nacka co nie zmieniam
do niego uczucia . Mijają miesiące dni tygodnie jest już listopad
ostatni taki słoneczny dzień w tej zimnej krainie . Pamiętam
dokładnie to jak w sierpniu tu przyjechaliśmy i to co było przed
nim to co wtedy Jacob mi powiedział przerosło moje dotychczasowe
myśli o miłości do drugiej osoby ja go kocham chcę jego szczęścia
ale jako ... brata krewnego naj lepszego przyjaciela pod słońcem .
Ale to teraz jestem tu z nim który może okaże się tym
jedynym ?. Jest inny ale taki bliski jego uczucia to że znamy się
już ponad 4 miesiące a on posunął się do takiego uczucia miał
odwagę to w nim cenie ale pond wszystko jest kochający i dobry .
Szczerze gdy pierwszy raz spotkałam Ryana był inny teraz się rozwija ale od dawna miał te cechy w sobie , szalenie przypomina mi
ojca z charakteru chociaż ... bywa rezolutny i wesoły i to kolejny
powód dla czego go kocham . Ja kocham go za wszystko nawet za
to nieustanne czochranie ślicznych czarnych włosów .
Ryan
...
Moja
i tylko moja nikomu nie dam cię skrzywdzić jest porcelnową
laleczką z wielkim sercem które tak radośnie i szybko bije .
Gdy ją zobaczyłem poczułem dziwne ciepło wydało mi się to nie
możliwe choć wtedy na dworzu panował upał . Weszła po cichu
otwierając drzwi rozglądając się na jej miedziano brązowe włosy
spłynął strumień światła iskrzyła się delikatnie jak mały
brylancik w czekoladowych oczach mieniła się tęcza . Jest wesoła
rezolutna a czasem roztargniona szczera aż do bolu wierna ponad
wszystko kochając dobra cierpliwa czasem wybuchowa strasznie
przypomina swojego ojca są ja dwie krople wody i ten czarny humor .
Jest jedyna w swoim rodzaju . Kochana i niesamowita inna nie człowiek
nie bestia poznaje ja z dnia na dzień i coraz bardziej ją kocham.
Dlaczego
się śmiejesz ?
Bo
sie cieszę
a
wież że ja też
trudno
było by się domyślić kto by w takiej sytuacji nie był szczęśliwy
.
- ty...
- ja ...jaka?
- kochana i wredna
- dziękuje za to co zrobiłeś obiecałeś i dotrzymałeś obietnicy na razie mój test przechodzisz pomyślnie troszczysz sie o mnie kochasz i to mówisz a no i najważniejsze spełniasz zachcianki
- - ja jestem to tego stworzony dla ciebie..
- 0 to dobrze się składa wiesz bo ja też chciałbym być kimś ważnym w twoim życiu
- - no i jesteś
- przytulił mnie mocno bardzo mocno .
- Ała
- co się stało
- trochę za mocno mnie przytuliłeś ale w porównaniu z tym co robi ze mną Emett to pestka
- - będę uważał
- Idziemy na polne moja droga ? Dasz radę dojść
- - oczywiście kochany
- Wybuchliśmy wdzięcznym śmiechem.
- - Mam pytanie jak to jest być w związku z 7 -latką ??
- - cudownie a jak jest być w związku ze 101 latkiem
a
powiem że dobrze (znów rozbrzmiał wdzięczny śmiech )
- patologia dziadek prowadza sie z dziewczynką
- - tylko że ten starzec jest w ciele 17 latka a dziewczynka jest na poziomie intelektualnym i fizycznym 16 latki
- - no tak. Ness
- -co ?
- - Kto to ten Jacob -
- - przyjaciel rodziny. Jest zmienno kształtnym .
- - czyli ?
- - największy publiczny wróg wampirów nr 1 – wilkołak
- - nigdy czegoś takiego nie spotkałem
- to będziesz mieć okazję w grudniu przyjedzie na 2 tygodnie
- - i wy go wytrzymujecie
- - on jest związany z nami i to bardzo zna mnie od dzieciństwa był zakochany w mojej matce
- - i po tym co Edward lubi was
- – widocznie tak
- - opowiedz mi cos o twoich rodzicach
- - No więc tak mam z tatą poznali się w szkole w forks i tam zaczęło się wszystko to że mama dowiedziała się o istnieniu wampirów to że pewien nomad James chciał ją zabić po tym wszystkim tata zostawił ja chcąc jej bezpieczeństwa mam miała depresję i halucynację gdy robiła niebezpieczne rzeczy widział tatę on myślał że umarła więc pojechał sie zabić ona go uratował oświadczył jej się potem victoria ślub noc poślubna , ja która zabijałam swoją matkę przemiana mamy w wampira volturi którzy chcieli mnie zabić no i wyprowadzka na alskę
- - no i ja
- - no i ty
- jesteś jak światełko w tunelu dla mnie
- - wiem też cię kocham ale te teksty o bez granicznej miłości co 5 minut juz mi sie nudzą
- Ryan przysunął sie złapał mnie wa tali i pocałował tylko teraz bardziej namiętnie
- to jest lepsze ( uśmiechnęłam się )
- - masz dość wysokie wymagania
- - wiesz taka jestem i taką mnie kochasz no nie ?
- - oczywiście !
- - no to wracamy do domu bo zaczyna padać
- - no to hop
- Wstałam a on nieoczekiwanie złapał mnie za nogi i posadził sobie na plecy
- - idioto co ty robisz
- - tak będzie szybciej
- Po czym pognał jak burza , w świetnych humorach weszliśmy do domu nie zwracając uwagi na pozostałych nie zauważyłam nawet Tyany i Kate
- -nie odrywając od siebie wzroku weszliśmy na górę do pokoju Ryana
- Rozejrzałam sie dookoła i zobaczyłam znajome mi szkicowniki
- - Wiesz jak ciebie nie było to ja miałam tu pracownie
- a teraz jestem ja chyba wolisz mnie od pracowni co
- - nie sądzę
- - ty
- Złapał mnie w tali i siłą chciał zaciągnąć na łózko
- - puść puść
- - bo zacznę krzyczeć
- - to ja zatknę ci usta
- jak ?
- Tak
- i kolejny raz tego dnia mnie pocałował
- Chwile po tym siedzieliśmy wtuleni w siebie a Ryan bawił sie moimi włosami nagle usłyszał pukanie do drzwi a potem pociągnięcie za klamkę .
- - Nie przeszkadzam ( ujrzałam rudą czuprynę radosny uśmiech i melodyjne głos)
- tato gdzie byłeś (poderwałam sie z miejsca i rzuciłam sie mu na szyję )
- - pomagałam Carlaisowi
- przepraszam nie chciałam (powiedziałam cichutko nie odrywając się od ojca)
- - nic się nie stało najważniejsze że jesteś cała i zdrowa .Chciałem wam cos powiedzieć
- - coś sie stało ? (oderwałam sie od szyi ojca i cofnęłam dwa kroki za mną jak cień stał ukochany czarnowłosy )
- - nic nessi spokojnie po prostu dużo myślałem o ty co się stało na wyjeździe do Włoch ,i o tym co stało sie po i uważam że .. po prosty sie myliłem co do Ryana i przepraszam cie za Ryan i chcę bardzo żebyś się nią opiekował i dbał o nią bo to jest jedyna moja córka i innej nie będzie nie wyobrażam sobie tego żeby ktoś miał ja zastąpić
- - doskonale cie rozumiem Edwardzie takiego skarbu nie spuszcza się z oczy nawet na chwilę
- dziękuje
- Wyszedł z pokoju a my całą noc przegadaliśmy rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym była już godzina 2 :00 i zrobiła sie senna na dole była świetna atmosfer co i rusz było słychać śmiech całej rodziny . Ściągnęłam jeansy i włożyłam pierwszą lepsza koszulkę Ryana
- - I jak do twarzy mi
- - za długa i za duża ale i tak wyglądasz uroczo
- przytuliłam się do niego mocno i pocałowałam w policzek zakrył moje gołe nogi kocem , położyłam głowę na jego kolanach a on bawił się moim włosami .
- Dobranoc
-
Dobranoc .........

